wtorek, 15 października 2013

Streszczenie książki pt. "Oskar i pani Róża"

Książka pt "Oskar i pani Róża" opowiada o chłopcu, który jest chory na białaczkę. Przebywa przez cały czas w szpitalu - jest on jego "domem" i utrzymuje słaby kontakt z rodzicami.
Jedyną osobą, z którą Oskar chce rozmawiać jest pani Róża, wolontariuszka. Ona opowiada mu różne historie ze swojego życia, które nie są prawdziwe, lecz chłopiec zawsze jej słucha. Czas mija mu na na rozmowach i zabawach ze swoimi przyjaciółmi : Einsteunem, Pop Cornem i Bekonem.

Pewnego dnia Oskar dowiaduje się, że przyjechali jego rodzice, idzie do pokoju i na nich czeka. Niestety, czas mija, a oni się nie pojawiają. Chłopiec domyśla się, że poszli oni do gabinetu dyrektora szpitala, więc podąża w tamtym kierunku. Pod drzwiami, przypadkiem słyszy jak jego rodzice płaczą, a lekarz stwierdza, że już nic nie da się zrobić. Oskar domyśla się, że umiera. Jest smutny i przybity. Chce rozmawiać z ciocią Różą (tak na nią mówił). Ona radzi mu by o wszystkich swoich zmartwieniach "mówił" - pisał Bogu. Oskar idzie za jej radą i wszystko opisuje w listach.
W dość delikatny sposób ciocia Róża mówi mu, że ma jeszcze około 12 dni. Każdego dnia chłopiec ma być straszy o 10 lat (1 dzień = 10 lat).
W ciągu tych 12 dni chłopiec przeżywa "wszystko" co dorosły człowiek przez całe życie. Wyznaje miłość jednej z dziewczyn Peggy Blue, zaręcza się, a potem bierze "ślub". Oskar czuje się starszy z każdą minutą i godziną. Każdego dnia pisze do Boga i wspomina mu o tym co robił i co czuje.
W dzień Bożego Narodzenia z pomocą kolegów, Oskar "ucieka ze szpitala". Jego celem jest pojechać wraz z ciocią Różą do jej domu. Gdy ona widzi go zmarzniętego przed drzwiami nie ma serca na niego krzyczeć. Dzwoni do szpitala i do jego rodziców, by nikt się już nie martwił. Mama i tato przyjeżdżają do pani Róży, lecz za jej namową pozostają tam i razem w 4 spędzają Boże Narodzenie.
Ostatnie chwile Oskar spędza wraz z rodzicami, oraz ciocią. Śmieją się i wspominają, nikt nie myśli o tym co ma nastąpić. Chłopiec daje na koniec swojemu lekarzowi rady. Mówi, że nie powinien się przejmować, bo to przecież nie jego wina, że przyszedł na niego czas.
W wieku "110" lat Oskar umiera. W czasie gdy to następuje nie ma przy nim ani rodziców ani cioci Róży (zeszli do stołówki na 30 min przerwę), "tak jak gdyby czekał, aż pójdziemy by zrobić to bez nas, abyśmy się nie martwili".
Nad swoim łóżkiem Oskar zostawił pudełko,w którym była kartka "Tylko Bóg na prawo mnie obudzić"

PS. To jest takie krótkie streszczenie. Na wypracowanie się to jeszcze nie nadaje,ale... ale... Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam :)
W razie pytań pisać... :>

Oliwia

4 komentarze:

  1. Dziękuję bardzo. Właśnie o to mi chodziło. Jeszcze raz wielkie dzięki ;) Będę częściej odwiedzać waszego bloga- Wiktoria ;)

    OdpowiedzUsuń

<3 1 kom u nas= 1 kom u cb :)
<3 Obserwujesz naszego bloga my obserwujemy twojego
<3 1 komentarz= Motywacja :)
DZIĘKUJEMY !! :)